🖋️ Pani Zosia z warzywniaka komentuje
Kochani, wczoraj cały świat patrzył na Waszyngton, bo to była pierwsza wizyta naszego prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. U jego boku – Donald Trump, z którym omawiano sprawy bezpieczeństwa, NATO i tego, jak trzymać Putina na dystans. Była to wizyta ważna, historyczna, a do tego okraszona wielką ceremonią. Nad głowami obu prezydentów przeleciały amerykańskie myśliwce F-35. Ale to nie był zwykły pokaz – przelot był hołdem dla polskiego pilota, który zginął tragicznie w Radomiu podczas pokazów lotniczych. I właśnie w tym momencie cały patos został przyćmiony przez Szon patrol Biedronia – żart, który nie miał prawa paść w takiej chwili.

Hołd dla majora Krakowiana
23 sierpnia, podczas prób do Air Show w Radomiu, zginął major Maciej Krakowian – doświadczony pilot wojskowy, który od lat służył w lotnictwie i szkolił młodszych kolegów. Miał tysiące godzin spędzonych w powietrzu, był instruktorem i człowiekiem, który dla wielu młodych pilotów był autorytetem.
Krakowian nie latał tylko po to, żeby odbębnić służbę. On tym żył. Koledzy mówili, że „oddychał lotnictwem” – i widać było to w każdym jego locie. Miał też na koncie szkolenia w Stanach Zjednoczonych, w Teksasie, gdzie trenował razem z pilotami NATO.
Tego dnia jego MiG-29 nagle odmówił posłuszeństwa. Krakowian próbował ratować maszynę do końca, ale los okazał się bezlitosny. Runął na ziemię. 37 lat, rodzina, służba ojczyźnie – i nagle dramatyczny finał.
Radom pogrążył się w żałobie, na ulicach pojawiły się znicze, a całe Wojsko Polskie oddało mu honory. Dlatego przelot F-35 w Waszyngtonie, w czasie wizyty prezydenta Nawrockiego, miał tak ogromne znaczenie. To był międzynarodowy hołd dla człowieka, który oddał życie, by inni mogli patrzeć w niebo pełne akrobacji.
Szon patrol Biedronia – żart w złym momencie
I właśnie wtedy, w chwili powagi i zadumy, Robert Biedroń postanowił się odezwać. Europoseł wrzucił tweeta: „Szon patrol na posterunku…” pod zdjęciem Trumpa i Nawrockiego, którzy z zadumą patrzyli w niebo.
I tak narodził się Szon patrol Biedronia – symbol politycznej głupoty i braku szacunku.
Co to w ogóle jest ten „Szon patrol”?
Dla niewtajemniczonych: „Szon patrol” to młodzieżowy trend z TikToka, gdzie chłopaki udają strażników moralności i zaczepiają dziewczyny, które według nich wyglądają zbyt wyzywająco. Kręcą filmiki, śmieją się, komentują ubrania i robią z tego internetowe „polowanie na grzeszne spojrzenia”.
Śmiech dla nastolatków, ale na pewno nie dla europosła, który w momencie oddawania hołdu poległemu pilotowi wolał wrzucić taki tekst.
Internet nie zapomina
Biedroń wpis skasował, ale za późno – lawina ruszyła. Dziennikarze i politycy wprost mówili o „splunięciu na pamięć polskiego pilota”. Ludzie pytali, jak to możliwe, że w Parlamencie Europejskim zasiada ktoś, kto w takiej chwili żartuje jak gimnazjalista na przerwie.
Komentarze internautów były bezlitosne: jedni przypomnieli, że „lewica od dawna nie ma wstydu”, inni pisali, że „gdyby to zrobił ktoś z prawej strony, to TVN grzałby temat tygodniami”.
Tak więc, choć Biedroń chciał pewnie błysnąć dowcipem, wyszło na to, że błysnął brakiem klasy. A internet, wiadomo – pamięta wszystko. I od teraz Szon patrol Biedronia będzie mu się kojarzyć nie z trendem, ale z polityczną żenadą.
Korwin kontra Biedroń
Na reakcję Janusza Korwin-Mikkego nie trzeba było długo czekać. Stary lis politycznej satyry uderzył prosto z mostu i napisał:
Europoseł Robert Biedroń chyba naprawdę chce się przekonać, że JE Karol Nawrocki nie jest jego mamą i potrafi się odwinąć.
To nie był przypadkowy dobór słów. Każdy, kto pamięta stare nagłówki gazet, od razu wiedział, że Korwin nawiązuje do głośnej sprawy sprzed lat, kiedy Biedroń – jako młody chłopak – wdał się w awanturę i uderzył własną matkę. Tłumaczył się potem emocjami, złością, trudnym dzieciństwem, ale fakt pozostał faktem: ręka poszła w ruch tam, gdzie nigdy nie powinna.
Dla wielu ludzi ten epizod na zawsze kładzie się cieniem na jego wizerunku. Bo jak można żartować z hołdu dla poległego pilota, mając w życiorysie taką historię?
Tusk też chciał zabłysnąć
Ale to jeszcze nie koniec tej farsy. W tle całego zamieszania swoje pięć groszy dorzucił Donald Tusk. Na X (dawniej Twitterze) napisał, że
Prezydent Trump zadeklarował przed chwilą, że Stany Zjednoczone nie zamierzały i nie planują w przyszłości wycofania z Polski amerykańskich wojsk. To ważne słowa, które potwierdzają ponadczasowy charakter naszego sojuszu.
Brzmiało to tak, jakby Tusk chciał zakpić, że cała ta deklaracja to żadna sensacja – bo według niego i tak było oczywiste, że Amerykanie nie planują odwrotu.
Korwin nokautuje Tuska
No i tu Korwin-Mikke znów błysnął. Odpisał, że
Spokojnie. To nie pierwszy raz, kiedy JE Donald Tusk siedzi w drugim pokoju i ogląda coś przez szparę…
Cały internet ryknął śmiechem, bo porównanie Tuska do podglądacza zza firanki okazało się trafione w punkt.
W ten sposób do historii przechodzi nie tylko Szon patrol Biedronia, ale i „szpara Tuska” – dwa nowe symbole polskiej polityki, które będą przypominane jeszcze długo.
Lewica i ich kabaret
Najbardziej oburzające jest to, że tacy ludzie jak Biedroń mają mandat. Że ktoś na nich głosuje. Zamiast powagi i szacunku – mamy memy i TikToka.
Szon patrol Biedronia to dowód, że lewica dawno przestała być poważną siłą polityczną. To partia od kabaretu i autopromocji, a nie od rozwiązywania problemów.
Pani Zosia komentuje
„Ludziska! Jakby u nas na pogrzebie ktoś krzyknął: Szon patrol, to by go baby widłami pogoniły. A tam? W Brukseli siedzi taki europoseł i robi sobie żarty w chwili, gdy oddają hołd pilotowi. To jest wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd. I nie tylko jego, ale i tych, co na niego głosują.”
Podsumowanie
Cała historia pokazuje, jak łatwo jednym głupim wpisem zniszczyć swój wizerunek. Szon patrol Biedronia miał być dowcipem, a stał się symbolem braku szacunku i poważania. I choć tweet został skasowany, to internet nie zapomina.
Z jednej strony mamy prezydenta Nawrockiego, który w Białym Domu zyskał mocne deklaracje wsparcia od Trumpa, a z drugiej – opozycję i lewicę, które w tym samym czasie robią z siebie widowisko.
I tak oto zamiast powagi i dumy z wizyty, Polacy będą pamiętać memy i żenujące wpisy. A w warzywniaku tematów nie zabraknie – bo jak mówi Pani Zosia: „Lewica to nie politycy, to kabaret. Szkoda tylko, że tacy ludzie decydują o naszym losie.”.
Źródło: wPolityce
Zobacz także: „Boga się bójcie” mówi Gajewska, a za plecami kasa, ekspresy i rodzinne tajemnice
Materiał ma charakter satyryczny i stanowi komentarz artystyczny. Celem publikacji jest humorystyczna interpretacja rzeczywistości, a nie jej dosłowne odzwierciedlenie.
· 🔁 Każde udostępnienie to jedno ziarenko w ogródku sprawiedliwości.

















Opublikuj komentarz