🖋️ Marcinek na tropie – kronika prawdziwych spraw kryminalnych
Kiedy pierwszy raz przeczytałem o sprawie określanej jako zaginięcie pary w Algarve, pomyślałem, że to kolejna wakacyjna historia, która rozdmuchała się przez media. Ale im dłużej w to wchodziłem, tym bardziej robiło się niepokojąco. Para z Wielkiej Brytanii, wynajęte AirBnb, nagłe zniknięcie, samochód przy klifie… i mnóstwo znaków zapytania. Dziś przedstawię wam tę historię tak, jak wygląda naprawdę — tylko fakty, zero sensacji.
Kim była para, która zniknęła?
Zaginięcie pary w Algarve dotyczyło 28-letniej Cassie Holloway i jej 29-letniego partnera, Lewisa — pary z hrabstwa Kent, która w 2022 roku wybrała Portugalię na tygodniowy wypad.
Cassie pracowała jako graficzka, Lewis był technikiem komputerowym. Normalna, spokojna para, żadnych problemów rodzinnych, żadnych długów, żadnych powiązań z nielegalnymi sprawami.
Przylot, AirBnb i spokojny początek wyjazdu
Przylecieli na Algarve 14 czerwca. Wynajęli mały domek w pobliżu miejscowości Carvoeiro — popularnej, ale na tyle cichej, że nie ma tam tłumów w środku tygodnia.
Właścicielka mieszkania opisała ich jako „uprzejmych, spokojnych i punktualnych”. Nic nie wskazywało na to, że zaginięcie pary w Algarve miało zacząć się zaledwie dwa dni później.
Dziwny wieczór – ostatnie potwierdzone nagranie
Ostatni raz para została zarejestrowana na kamerach 16 czerwca około godziny 21:30, kiedy wychodzili z lokalnego baru. Nie byli pijani, nie kłócili się, nie mieli ze sobą nikogo obcego.
Według zeznań barmana zjedli kolację i wyszli „w dobrych humorach”.
To ostatni moment, w którym ktokolwiek ich widział żywych.
Samochód znaleziony przy klifie
Dwa dni później właścicielka AirBnb zgłosiła zaginięcie, bo para nie wróciła na noc, a ich rzeczy w mieszkaniu leżały nietknięte. Policja zaczęła poszukiwania.
Samochód — wynajęty Fiat Panda — znaleziono przy klifie w okolicy Praia do Carvalho. Drzwi były zamknięte, a w środku:
- telefony Cassie i Lewisa,
- część dokumentów,
- bluza Cassie, którą miała na nagraniu z baru.
W aucie nie było śladów walki, krwi ani uszkodzeń. Policja przyznała, że wyglądało to tak, jakby wyszli „tylko na chwilę”.
To właśnie w tym miejscu pojawia się po raz trzeci fraza zaginięcie pary w Algarve, bo to właśnie odkrycie auta uczyniło tę sprawę jedną z najgłośniejszych w portugalskiej prasie.
Hipoteza nr 1: wypadek
Portugalska policja jako pierwszą brała pod uwagę wersję o nieszczęśliwym wypadku — zejściu ze ścieżki i upadku z klifu, co niestety zdarza się tam prawie co roku.
Tylko że… ekipa ratunkowa przeszukała cały teren klifów, zagłębienia, półki skalne i wodę. Nic. Dosłownie nic.
Eksperci od poszukiwań twierdzili, że ciało w tym rejonie bardzo szybko wypływa — a tu zero.
Hipoteza nr 2: dobrowolne zniknięcie
Pojawiły się głosy, że być może para postanowiła „zniknąć” i zacząć nowe życie.
Ale:
- w mieszkaniu zostawili paszporty
- w samochodzie zostały telefony
- w bankach i kontach społecznościowych od dnia zaginięcia nie odnotowano żadnej aktywności
Rodzina natychmiast odrzuciła tę hipotezę.
Hipoteza nr 3: porwanie lub udział osób trzecich
To najbardziej kontrowersyjny wątek sprawy.
Policja przyznała, że w tym rejonie działa grupa złodziei, która okrada turystów, a czasem zmusza ich do oddania kart bankowych i PINów. Ale w tej historii nie zginęły żadne pieniądze.
Nie było śladów włamania do samochodu.
Nie było śladów użycia przemocy.
Ale były dwie dziwne rzeczy:
1️⃣ Pogubione ślady butów
Na ścieżce prowadzącej od auta znaleziono dwa różne typy śladów, które nie pasowały do obuwia Cassie ani Lewisa.
2️⃣ Zeznanie wieczornego spacerowicza
Mężczyzna zgłosił, że w nocy słyszał krzyk kobiety w okolicy plaży. Nie jest to dowód — bo niczego nie zobaczył — ale zapisano to w raporcie.
W tym momencie media zaczęły pisać o sprawie jako o tajemniczym zaginięciu pary w Algarve, które nie pasuje do typowych wakacyjnych wypadków.
Poszukiwania, które trwały tygodniami
Do akcji weszły drony, ekipy poszukiwawcze, lokalne służby i wolontariusze. Przeszukano:
- 12 km linii brzegowej,
- 4 zatoki,
- dziesiątki metrów podwodnych jaskiń,
- ścieżki prowadzące w górę klifu.
I nic.
Po trzech tygodniach policja oficjalnie zawiesiła intensywne poszukiwania, pozostawiając sprawę jako „niewyjaśnioną”.
Rodzina nie odpuszcza
Rodzice Cassie zatrudnili prywatnych detektywów z Hiszpanii, którzy odkryli, że:
- w noc zaginięcia w pobliżu klifów była grupa młodych mężczyzn (nagrania z innego baru),
- samochód pary mógł zostać przestawiony — ślady z opon nie pasowały do śladów na ziemi,
- telefony Cassie i Lewisa zostały wyłączone jednocześnie o 22:17.
To kolejny moment, w którym fraza zaginięcie pary w Algarve wraca, bo prywatni śledczy uznali to za „wysoce podejrzane”.
Czy pojawiły się nowe tropy?
Tak — w 2023 roku. Pewna para turystów z Niemiec zgłosiła, że widziała kobietę „bardzo podobną do Cassie” w okolicach Portimão kilka tygodni po zaginięciu. Policja sprawdziła monitoring, ale nagranie okazało się niejednoznaczne. Sprawa nadal jest otwarta.
Podsumowanie
Powiem tak — robię te kryminalne tematy od lat, ale zaginięcie pary w Algarve to jedna z tych spraw, w których najprostsze wyjaśnienia nie pasują, a te bardziej skomplikowane nie mają dowodów.
Nie ma ciał.
Nie ma świadków.
Nie ma kradzieży.
Nie ma logiki.
Są tylko klif, porzucony samochód i cisza.
I dlatego ta historia wraca jak bumerang — bo coś tu po prostu nie gra. Jeśli pojawią się nowe informacje, pierwszy o tym napiszę.
Źródło: Portugal Resident – Missing tourists: Algarve search continuesZobacz także: JonBenét Ramsey – królewna piękności, której śmierć nigdy nie została wyjaśniona

















Opublikuj komentarz